Wrocław dn. 02.03.2001

Bogusława Szczepanik-Zasada

Disco, Hip-Hop, ... - problemy współczesnego Freestyle

Freestyle jest ruchem wciąż dynamicznie rozwijającym się. Stąd też podczas spotkań turniejowych pojawiają się problemy, których rozwiązanie jest bardzo trudne, a decyzje podejmowane przez jury mogą wzbudzać kontrowersje. Ponieważ na VIII Otwartych Mistrzostwach Polski w Tańcach Dyskotekowych pełniłam funkcję sędziego głównego, chciałabym poruszyć kilka problemów, które miały miejsce na tej imprezie. Dotyczyć to będzie głównie dwóch tematów: akrobatyki oraz oceny tańca dyskotekowego. Pisząc o tym mam nadzieję, że przyczynię się do wyjaśnienia niektórych spraw, a być może sprowokuję merytoryczną dyskusję.

Definicja akrobatyki ( w myśl przepisów IDO) jest niejasna i nieprecyzyjna. Jest to dla mnie tym bardziej widoczne, iż jestem również trenerem akrobatyki. Dlatego też nie dziwią mnie takie pytania jak np.: "Czy za zrobienie szpagatu grozi dyskwalifikacja". Oczywiście, że nie i nie wyobrażam sobie że można by tego zabronić. Gdyby tak było to konsekwentnie należałoby zakazać wszystkich wymachów (np. grand batement), skoków typu jete, a nawet rozkroków, bo to przecież też szpagaty, chociaż w innych pozycjach.
Z kolei, popularna "gwiazda", jest elementem akrobatycznym, a stanie na rękach w przepisach IDO raz jest, a innym razem nie (np. w Bremenhaven można było wykonywać stanie na rękach w Hip -Hop' ie). Tak więc na wszelki wypadek większość trenerów - ja również - zakazuje wykonywanie tego elementu. Podobnie przewroty zaliczane są do elementów akrobatycznych, gdyż ciało obraca się "wzdłuż osi" (definicja IDO). Nie ma jednak jasności, czy np. przetoczenia bokiem przez bark jest elementem akrobatycznym czy też nie.
Dlatego też jestem przeciwna jakimkolwiek dyskwalifikacjom, gdyż uważam, że to nie rozwiązuje problemów, a może służy jako "haczyk", czyli popularne "wycięcie konkurencji".
Wszelkie przekroczenia w tym temacie, według mnie, to raczej skutek tego, że przepisy są niejednoznaczne, często zmieniane (w zależności od sytuacji), a co za tym idzie nie rozumiane w jednakowy sposób przez wszystkich. I znowu wracam do Mś w Bremenhaven, gdzie na godzinę przed rozpoczęciem imprezy trwały dyskusje, które elementy mają charakter akrobatyki , a które nie (dotyczyło to kategorii dzieci). Nie wyjaśniło to jednak do końca tych spraw ponieważ doszło do konfrontacji podczas zawodów (poproszono tancerza o powtórne zatańczenie wykonywanych elementów).
W kategorii juniorów i dorosłych akrobatyka w Hip - Hop jest dozwolona, jednakże zabronione jest partnerowanie, o czym często zapominają bądŸ nie wiedzą tworzący choreografię. W tym wypadku elementy typu przeskok rozkroczny przez partnera czy przetoczenie przez plecy są elementami zabronionymi, gdyż w myśl przepisów IDO wykonywane są one z pomocą partnera, chociaż partner służy tu tylko jako podpórka do odbicia.
Mimo, że tak wiele emocji wzbudza sprawa akrobatyki, to uważam, iż sytuacja szybko się wyjaśnia, gdyż obecnie wszyscy tworzący ten ruch są zgodni co do tego, iż akrobatyka nie podnosi wartości prezentacji. Ma tylko urozmaicać taniec, być jego integralnym elementem, a nie dominować.
Natomiast mam obawy, czy na pewno rozwijamy taniec zwany Disco Dance. Oglądając turniej Disco i Hip - Hop można dojść do wniosku, że jedynymi rzeczami różniącymi te dwa style są tempo muzyki i stroje. Z tym oczywiście nie mogę się zgodzić. Uważam, że zbyt mało uwagi przywiązuje się w ocenie do techniki i choreografii. Według mnie, na dzień dzisiejszy, ocenia się trzecią składową oceny, czyli "image", a więc ekspresję, siłę wyrazu, kontakt z publicznością i strój. To właśnie przede wszystkim oceniają widzowie i mają do tego pełne prawo. Jednakże sędzia ma obowiązek ocenić również technikę i choreografię, chociaż jest to bardzo trudne. Szczególnie jest to trudne, kiedy trzeba dokonać oceny w kategorii podziału na style, czyli np. odróżnić Hip - Hop od Disco. Nie wystarczą więc ogólnie stosowane kryteria tańca, a więc: równowaga, linie ciała, dokładność izolacji, precyzja ruchu, koordynacja, amplituda ruchu, zgodność ruchu z muzyką. Są to bowiem kryteria, które można odnieść do każdego rodzaju tańca. I chociaż prezentacja może być na wysokim poziomie technicznym i wykonawczym, a nie mieści się w danym stylu i charakterze, nie powinna być wysoko oceniona. Najlepszym przykładem będzie tu tańczenie Cha-cha-cha i Rumby kubańskiej. Choreografia, linie, figury i ich połączenia, a nawet technika podstawowa w tych tańcach jest bardzo podobna. WyobraŸmy sobie, że Rumbę kubańską wygrywa para tańcząca do rumby Cha-cha-cha (na tle pozostałych par wyglądała bardzo ekspresyjnie i dynamicznie). W praktyce tańca towarzyskiego jest to niemożliwe. W tym momencie para nie byłaby zdyskwalifikowana. Jednakże wszyscy sędziowie oceniliby ją na ostatnim miejscu. Adekwatna sytuacja występuje podczas zawodów w Disco, gdzie soliści, duety, mini Formacje i Formacje tańczące Hip - Hop są wyżej oceniani niż prezentacje wykonywane w klasycznym stylu disco. To prawda, że są one bardziej żywiołowe, dynamiczne, ekspresyjne, a nawet niezłe techniczne tylko, że ... po co ten turniej w Hip - Hop ?
Miałam przyjemność zdawać egzaminy angielskie w kategorii Disco, uczestniczyłam również w wielu szkoleniach z tego tematu (w Anglii i w Niemczech), a moi tancerze od wielu lat stanowią czołówkę Polski i świata. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że u niewielu solistów i duetów widziałam charakterystyczne dla Disco Dance podstawowe kroki i akcje ciała, a z tych niewielu jeszcze bardzo niewielu przeszło do następnych rund podczas VIII OMPwTD. Przepisy IDO mówią, że nowoczesne trendy typu Hip -Hop mogą występować, ale nie mogą dominować. Według mnie dominowały zdecydowanie w konkurencji Disco Dance. Zabrakło mi tu podstawowych znamion tańca disco takich jak: akcja z centrum, akcja przeponowa, piruety, slajdy, obroty, kicki, flicki, skoki, fale, izolacje, a są to podstawowe kroki i akcje w Disco Dance.
Jeszcze bardziej widoczne jest to w zespołach. W czołówce były zespoły, które w drugim dniu z tą samą choreografią mogłyby walczyć o prymat.
Myślę, że jest to związane ze zbyt małą znajomością tematu. Szkolenia i warsztaty (właściwie wszystkie) odbywają się z zakresu Hip - Hop. Drugim Ÿródłem inspiracji są teledyski, w których pomieszane są różne style, a to co oglądamy stanowi bardzo popularny w szkołach tańca na zachodzie i w Stanach trend taneczny - Video Clip Dancing. Styl ten to eklektyzm - połączenie różnych technik tanecznych, którym priorytetem jest "dobrze wyglądać w telewizji".
Jednocześnie uważam, że muzyka dobierana do choreografii zespołów jest często muzyką techno bądŸ ma taki charakter. Jest to także muzyka dyskotekowa (gdyż część dyskotek gra tylko "techno"), ale tak naprawdę można do niej stosować do niej bardzo prosty ruch np. bieg, żeby się przemieścić albo niskie i szerokie pozycje w rozkroku urozmaicone szybkimi ruchami ramion. I do tego niestety sprowadza się choreografia zespołów tańczących do muzyki techno.
Oczywiście można podeprzeć się argumentem, że na świecie, a raczej w turniejach IDO, te trendy dominują. Przyglądam się temu od 15 lat. Obserwuję jak z roku na rok zmniejsza się ilość krajów biorących udział w tej rywalizacji. Obecnie dominują Czesi i Słowacy, których przedstawiciele zasiadają we władzach i komisjach, wytyczających kierunki tańca w IDO. W finałach największych imprez międzynarodowych 50% finalistów to Czesi i Słowacy. Przestali wystawiać na te imprezy zespoły Duńczycy, Francuzi, Szwedzi, Szkoci, Anglicy, itd.
Czy musimy się temu podporządkować? Czy musimy iść w tym kierunku z tańcem dyskotekowym. Według mnie - zdecydowanie nie! Oddzielmy disco i Hip - Hop, a być może wprowadŸmy nową konkurencję: np. Techno Dance (nie mam nic przeciwko Techno). Uważam, że to co dobre należy zachować i rozwijać, gdyż stanowi tradycję i oparło się czasowi. Klasyczne Disco Dance też próbowano "uatrakcyjnić" akrobatyką. Spowodowało to 8 lat temu gwałtowne zmniejszenie zainteresowania tym stylem. Powrót do klasycznej formy spowodował powtórnie rozkwit tego tańca. Na tym tle wyraŸnie zarysowały się nowe trendy i kierunki w tańcu dyskotekowym - Rap i Funky.
Otwarte Mistrzostwa Polski w Tańcu Dyskotekowym dały początki turniejowej rywalizacji nowym kierunkom tańca dyskotekowego, m. in. również Hip - Hop, zachowując klasyczne Disco Dance jako wiodący styl. Pozostałe trendy niestety nie oparły się weryfikującej próbie czasu. Trudno przewidzieć jakie powstaną nowe kierunki i czy zaistnieją na tyle długo, aby powstały nowe konkurencje taneczne.
Szkolenia i warsztaty w Polsce to szkolenia z zakresu Hip - Hop. Natomiast na OMPwTD przeważająca ilość prezentacji to Disco Dance. Stąd też paradoksalna sytuacja również dla sędziów, gdyż w większości wypadków muszą oceniać w Disco Dance 99% tancerzy prezentujących Hip - Hop. Na pewno nie wpływa to korzystnie na podejmowane decyzje sędziowskie.
Życzyłabym sobie i tancerzom, aby mieli jasność jaki styl tańczą, co preferują i co oceniają sędziowie (czasami sama się w tym gubię), gdyż to pozwoli im rozwinąć się jako tancerzom, rozwinąć ich taniec oraz "oczyścić atmosferę" zarówno na parkietach turniejowych jak i poza nimi.
Mam nadzieję, że nie będą jedynie to moje pobożne życzenia, a sędziowie w swoich werdyktach będą się kierować rzetelną wiedzą i jasnymi dla wszystkich kryteriami.

Bogusława Szczepanik-Zasada