W sobotę 13 listopada 2004 r. (jakoś nikt nie miał odwagi mówić w kopalni o "pechowej trzynastce") w Kopalni Soli w Wieliczce odbył się Podziemny Turniej Tańca Towarzyskiego. Na poziomie -125 m w Komorze Warszawa do rywalizacji przystąpiło 200 par. Mogło być ich znacznie więcej, ale ze względu na miejsce rozgrywania turnieju organizator był zmuszony odmawiać parom, które nie zgłosiły się w ustalonym terminie. Na pewno słowa nie są w stanie oddać atmosfery, która panowała na tym turnieju. Ogromna solna komora oświetlona przepięknymi żyrandolami przekształciła się w niesamowitą salę balową. Niezwykle ciekawie i oryginalnie wyglądały w tej naturalnej scenografii kolorowe suknie i stroje tancerzy. Taniec w zasadzie ten sam, a jednak podany w takiej oprawie i w takich warunkach wygląda zupełnie inaczej. Chciało by sie napisać "nieziemsko", a raczej "pod...ziemsko" (eee, chyba nie ma takiego słowa). A wszystko to mogliśmy przeżyć dzięki organizatorom: Kopalni Soli w Wieliczce, Miejskiemu Domowi Kultury i Łukaszowi Woźniakowi (Szkoła Tańca SZYK Wieliczka), którzy znakomicie przygotowali ten turniej i odważyli się ... wpuścić nas do kopalni.

Mirek Wolak

PS. Wyniki turnieju tam, gdzie zwykle, czyli np. tutaj.


MISTRZOSTWA OKRĘGU MAŁOPOLSKIEGO
Skawina, 6.11.2004

oraz
MISTRZOSTWA POLSKI POŁUDNIOWEJ
Skawina, 7.11.2004


Było gorąco, żywiołowo i tanecznie! Ci z Państwa, którzy ostatni weekend spędzili na hali widowiskowej w Skawinie wiedzą co mam na myśli. Ci, którzy nie byli z nami mają czego żałować, następny taki turniej dopiero za rok.

Zacznę od początku. W sobotę na gościnnym skawińskim parkiecie zaprezentowały się najlepsze pary taneczne Małopolski, które walczyły o medale Mistrzostw Okręgu Małopolskiego PTT oraz o miejsce w reprezentacji okręgu na niedzielne Mistrzostwa Polski Południowej. Rywalizacja w każdej kategorii była bardzo zacięta i dostarczyła licznie zgromadzonej publiczności (komplet publiczności!) ogromnych emocji i pozytywnych wrażeń. Przyznajmy jednak, że wszyscy czekaliśmy jednak na to "co tygrysy lubią najbardziej", czyli ... występy par w kategorii Amatorów. Najpierw standard. Tutaj tytuł mistrzowski obroniła para Jakub Kowalczyk i Betina Molendowska (AS Kraków), która dopiero ostatnim tańcem potwierdziła swoją przewagą nad nową parą Sebastian Grzybek i Katarzyna Hetmańska (Sportowy Klub Taneczny TK Kraków). Losy brązowego medalu także rozstrzygnęły się dopiero w quickstepie, przypadł on parze Wojciech Duraj i Katarzyna Czechowska (AZS Politechnika Krakowska), którzy byli tylko o jeden taniec lepsi od Krzysztofa Ożóga i Moniki Heinze (IDEA Kraków).
ŁACINA ! ! ! Miało być gorąco i było!
A to za sprawą kolejnego znakomitego występu Andrzeja Suchockiego i Doroty Thomas (IDEA Kraków), którzy pewnie obronili mistrzowski tytuł. Drugie miejsce przypadło nowej parze Vadim Krubanov i Ewa Szary (Sportowy Klub Taneczny TK Kraków). Para ta trenuje z sobą dopiero od kilku miesięcy i zapewne jeszcze nie raz ucieszy nasze serca swoim tańcem i wynikami. Brązowy medal stał się udziałem Tomasza Rachwalskiego i Anny Protas (Sportowy Klub Taneczny TK), którzy dość mocno deptali po piętach Vadimowi i Ewie.
Najlepsze w tym roku było chyba to, że sobotnie zmagania par nie zakończyły "Święta Tańca" w Skawinie. W niedzielę, te same pary, które tak dzielnie rywalizowały w dniu poprzednim już jako jedna reprezentacja Okręgu Małoposkiego PTT stawiła ze znakomitym skutkiem czoła reprezentantom ościennych okręgów. Chciałbym, żeby to nie zabrzmiało pyszałkowato, ale fakt pozostaje faktem. Wygraliśmy jako okręg Mistrzostwa Polski Południowej i to wygraliśmy zdecydowanie. Pozostawiliśmy w pokonanym polu w kolejności reprezentacje okręgów śląskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i opolskiego. Już w części dopołudniowej nasi młodzi tancerze kategorii do 9 lat, 10-11 lat i 12-13 lat wywalczyli sporą przewagę, juniorzy starsi i amatorzy popołudniu jeszcze ją powiększyli.
Po prostu NASI GÓRĄ !!!

Oczywiście na skawińskiej hali widowiskowej w ostatni weekend działo się o wiele więcej, nie da się tego opisać, tam trzeba być!

Mirek Wolak


W dniach 6 i 7 listopada 2004 r. odbędą się w Skawinie

MISTRZOSTWA OKRĘGU MAŁOPOLSKIEGO
Skawina, 6.11.2004

oraz
MISTRZOSTWA POLSKI POŁUDNIOWEJ
Skawina, 7.11.2004


Mistrzostwa Okręgu jak co roku elektryzują pary, trenerów i małopolską publiczność. Wszyscy stawiamy sobie pytanie, które pary w tym roku okażą się najlepsze na "własnym podwórku". Mimo, że zwycięstwo w każdej kategorii wiekowej ma swoją wagę, to jak zwykle najciekawiej zapowiada się rywalizacja w najwyższej kategorii tj. w amatorach. W tańcach standardowych tytułu mistrzowskiego bronią Jakub Kowalczyk i Betina Molendowska (AS Kraków). Myślę, że i tym razem można ich zaliczyć do grona faworytów, choć Betina miała przerwę, ze względu na maturę. Pozostali konkurenci to pary wszystkim zeszłoroczni medaliści Wojciech Duraj i Katarzyna Czechowska (AZS Politechnika Krakowska) oraz Mateusz Suchocki i Marta Suchocka (RAGTIME Kęty), choć oczywiście nie można wykluczyć jakiejś niespodzianki ze strony innych par.
Arcyciekawie zapowiada się rywalizacja w tańcach latynoamerykańskich. Andrzej Suchocki i Dorota Thomas (IDEA Kraków) to mistrzowie okręgu w roku 2003. Tomasz Rachwalski i Anna Protas (Sportowy Klub Taneczny TK) mieli srebro. Krzysztof Ożóg i Monika Heinze (IDEA Kraków) w poprzednich mistrzostwach stanęli na najniższym stopniu podium. Sporo zamieszać w tym gronie powinna nowa para (ale znane nazwiska) Wadim Krubanov i Ewa Szary (Sportowy Klub Taneczny TK). Moim zdaniem każda kolejność tych czterech par na Mistrzostwach Okręgu jest możliwa, a przecież do rywalizacji tych par mogą się włączyć także jeszcze inne pary. W każdym razie na pewno będzie ciekawie.

W tym roku 5 najlepszych par w każdej kategorii i stylu z Mistrzostw Okręgu zakwalifikuje się do Mistrzostw Polski Południowej, które odbędą się dzień później 7.11.2004 także w Skawinie. Mistrzostwa te obok indywidualnych osiągnięć par będą także miały charakter rywalizacji pomiędzy reprezentacjami okręgów Polski Południowej. Do rywalizacji przystąpią pary z pięciu okręgów: małopolskiego, opolskiego, podkarpackiego, śląskiego i świętokrzyskiego. Do wyniku w rywalizacji reprezentacji zalicza się lokatę najlepszej pary z danego okręgu w każdej kategorii i stylu. Najlepszy okręg otrzyma tytuł Mistrza Polski Południowej.

Mirek Wolak

Wszystkie dostępne informacje na temat Mistrzostw Okręgu i Mistrzostw Polski Południowej można znaleźć w dziale Turnieje lub na stronie Okręgu Małopolskiego.


W dniu 10 października 2004 r. odbędzie się w Sułkowicach (k. Krakowa)

G R A N D   P R I X   P O L S K I
Amatorzy Tańce Latynoamerykańskie
Juniorzy Starsi Tańce Standardowe i Latynoamerykańskie
Sułkowice k. Krakowa, 10.10.2004

Organizatorzy serdecznie zapraszają na GP pary i kibiców z całej Polski.
[Szczegółowa informacja o GP oraz rejestracja par on-line...]


MECZ  PIŁKI  NOŻNEJ
Kraków, 3 października 2004 r.

BIAŁO-
kontra
NIEBIESKO-
ŻÓŁCI
GRANATOWI
18
:
12

O proszę to jest wynik. A nie jakiś tam bezbramkowy remis, czy skromne 1 : 0. Komu się będzie chciało przychodzić na mecze, zdzierać gardło, żeby w trakcie 90 minut obejrzeć dwie, trzy bramki. U nas było inaczej, graliśmy futbol na TAK, liczył się tylko atak, a najważniejsze były bramki. Nikt nie żałował zdrowia i kości (a były to "kości taneczne"!?!), więc i wynik okazał się imponujący.
Ale zacznijmy od początku. O godz. 16.00 na murawę wybiegły dwie znakomicie prezentujące się drużyny. Jako żywo przypominaliśmy zawodników najlepszych europejskich klubów. Chcecie przykładów, proszę bardzo. Nasz Ronaldo w niczym nie ustępował oryginałowi, a mam tu na myśli głównie fryzurę (a raczej jej brak) i tuszę. Piłkarz roku Nedved może się schować, ze swoimi rozczochranymi włosami wobec bujnej fryzury naszego kolegi K... . Roberto Carlos może tylko pozazdrościć kondycji i nieustępliwości naszemu Sn........ . Robert Pires mógłby się wiele nauczyć od naszego kolegi w ... utrzymaniu modnej i gustownej bródki. A kolega G...., czyż nie wygląda jak Figo, a i przegląd sytuacji na boisku oraz kultura gry zbliżona!?! Autor tego sprawozdania może się poszczycić "skutecznością i celnością strzałów" a la Beckham w ostatnich czasach.
Publiczność na nasz mecz wybrała się całymi rodzinami, trzeba tu dodać, że najmłodszy kibic (kibicka?) był(a) w wieku niemowlęcym. Zresztą na boisku także grano rodzinnie, np. słynna rodzina Dr.... strzeliła w sumie 5 goli (a może i więcej jak doliczyć kuzynów i szwagrów). Oj działo się na tym meczu, działo.
Po 90 minutach (5400 sek. biegania wobec 90 sek. tańca) mecz zakończył się wynikiem 14 : 6 (albo coś koło tego) na korzyść żółto-białych, natomiast niebiesko-granatowi wygrali w karnych 6 : 4. Ostateczny wynik widnieje powyżej.

Mirek Wolak


Archiwum Aktualności:
sierpień, wrzesień 2004, czerwiec, lipiec 2004, kwiecień, maj 2004
luty, marzec 2004 luty, marzec 2004 styczeń 2004
listopad, grudzień 2003 wrzesień, październik 2003
lipiec, sierpień 2003, czerwiec 2003, maj 2003,
kwiecień 2003, marzec 2003, luty 2003,
styczeń 2003, grudzień 2002, listopad 2002,
październik 2002, wrzesień 2002, sierpień 2002,
lipiec 2002, czerwiec 2002, maj 2002,
kwiecień 2002, marzec 2002, luty 2002,
styczeń 2002, grudzień 2001, listopad 2001,
październik 2001, wrzesień 2001, sierpień 2001,
lipiec 2001, czerwiec 2001, maj 2001,
kwiecień 2001, marzec 2001, luty 2001,
styczeń 2001, grudzień 2000